Kosmos

Mars 2020

Numer 1/2019
Kończą się prace nad kolejnym marsjańskim łazikiem.

Jeszcze niedawno ekscytowaliśmy się udanym lądowaniem marsjańskiej misji InSight, a już szykujemy się do kolejnego kroku w podboju Czerwonej Planety. W połowie 2020 r. w drogę ruszy kolejny marsjański łazik. Zarządzany przez NASA pojazd zaczerpnie wiele elementów konstrukcyjnych ze słynnego, wciąż działającego Curiosity. Będzie miał jednak jeszcze bardziej niezwykłe wyposażenie i zadania.

Nienazwany jeszcze oficjalnie łazik, którego określa się na razie mianem Mars 2020, będzie lądował w lutym 2021 r. Podobnie jak w przypadku Curiosity po wstępnym hamowaniu za pomocą osłony cieplnej, spadochronu i w końcu zwalniania rakietowego łagodnie osiądzie na marsjańskiej ziemi, opuszczony na linach przez powietrznego żurawia. O wybranym już miejscu jego lądowania, kraterze Jezero, piszemy więcej w dziale „Sygnały”. A co będzie robił później? Tu oczywiście zaczyna się najciekawsza część. Głównym celem wysłania na Marsa kosztującej ponad 2,1 mld dol. misji jest przygotowanie NASA do przyszłego lotu powrotnego oraz marsjańskich misji załogowych. Mars 2020 po raz pierwszy spróbuje wyprodukować z marsjańskiego dwutlenku węgla niewielką ilość tlenu, potrzebnego zarówno przyszłym marsonautom, jak i rakietom – jako paliwo powrotne. Na pokładzie łazika jest też niewielki zasilany ogniwami słonecznymi dron, który kilka razy wyleci w teren, by zbadać go z pewnej wysokości oraz wybrać najlepszą i najciekawszą trasę dla Marsa 2020. Sam łazik nie tylko będzie badał podłoże, w którym będzie poszukiwał oznak dawnego życia, ale zbierze też najciekawsze próbki i pozostawi je do zbadania dla kolejnej, jeszcze bardziej ambitnej misji.

Planowana już misja powrotna będzie się składała z orbitera, modułu powrotnego i niewielkiego łazika. Ten ostatni podąży śladem Marsa 2020 i zbierze pozostawione przez urządzenie próbki. Następnie moduł powrotny dostarczy je na pokład orbitera, który podąży ku Ziemi. Po opadnięciu na spadochronie zostaną one przebadane w superbezpiecznych laboratoriach – pamiętajmy bowiem, że, przynajmniej hipotetycznie, mogą zawierać nieznane na Ziemi formy życia. Choć prace nad misją powrotną dopiero się rozkręcają, kibicując misji Mars 2020, pamiętajmy, że stanowi ona niezbędny początek tego przełomowego przedsięwzięcia.

01.01.2019 Numer 1/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną