Kosmos

Nowe pomiary kosmosu

Numer 12/2018
Fale grawitacyjne mierzą tempo rozszerzania się wszechświata.

Dwadzieścia lat temu okazało się, że nasz wszechświat nie tylko rozszerza się, ale robi to coraz szybciej. Ocena tempa tego procesu – stałej Hubble’a – jest jednak trudna. By je wyznaczyć, trzeba niezależnie zmierzyć zarówno prędkość obserwowanego obiektu, jak i jego oddalenie od nas. Dziś używa się do tego dwóch metod. Jedna posługuje się obserwacjami odległych supernowych, druga wykorzystuje własności mikrofalowego promieniowania tła, powstałego zaledwie 300 tys. lat po Wielkim Wybuchu. Niestety, oba sposoby dają wyniki stale różniące się od siebie o jakieś 10%. Który jest więc prawidłowy? A może ich różnica mówi nam coś o własnościach całego kosmosu? Ten dylemat pozwoli prawdopodobnie w ciągu kilku lat rozstrzygnąć nowa metoda, wykorzystująca do pomiaru stałej Hubble’a obserwowane od kilku lat fale grawitacyjne.

Gdy rejestrujemy fale wyemitowane podczas kolizji dwóch gwiazd neutronowych, możemy dzięki analizie sygnału ustalić masy i energie zderzających się obiektów i określić, jak silne fale wytworzyły. Porównując te wielkości z natężeniem fali zarejestrowanej w pobliżu Ziemi, możemy wyznaczyć odległość obserwowanego układu, niezbędną do pomiaru stałej Hubble’a. Jak szacują badacze, do dokładniejszego wyznaczenia cennej stałej potrzebujemy analizy co najmniej 25 zderzających się par gwiazd. Taką liczbę będziemy zapewne w stanie zaobserwować w ciągu najbliższych kilku lat.

01.12.2018 Numer 12/2018

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną