Kosmos

Niezwykły apetyt olbrzymiej galaktyki

Numer 10/2018
Trwają badania najdalszych galaktyk – monstrów będących gwiezdnymi wyspami przejawiającymi ekstremalną działalność gwiazdotwórczą. Uważa się, że takie giganty są przodkami obecnie istniejących masywnych galaktyk, w tym naszej Drogi Mlecznej.

Autorom artykułu opublikowanego niedawno w „Nature” udało się uzyskać dziesięciokrotnie lepszą od dotychczasowej rozdzielczość obrazu galaktyki Cosmos-AzTEC-1, której światło leciało do nas przez 12,4 mld lat. Największą niespodzianką jest to, że ta powstała niespełna miliard lat po Wielkim Wybuchu galaktyka ma rozbudowany dysk gazowy, w którym proces powstawania gwiazd zachodzi w tempie tysiąckrotnie szybszym, niż obserwujemy to dziś w naszej Drodze Mlecznej. Jak to możliwe? W normalnych warunkach tak szybkie narodziny gwiazd samoczynnie wygasają, bo pierwsze powstające masywne gwiazdy szybko zmieniają się w supernowe, których wybuchy wyrzucają gaz z obłoku i nie pozwalają rodzić się kolejnym gwiazdom.

By rozwiązać tę zagadkę, do dokładniejszych obserwacji galaktyki Cosmos-AzTEC-1 wykorzystano sieć teleskopów ALMA. Dzięki niej udało się po raz pierwszy dokładniej zbadać strukturę tego kosmicznego monstrum. Jak się okazuje, znajdują się w nim dwa ogromne niestabilne obłoki gazowe, które zapadają się i zagęszczają, umożliwiając narodziny kolejnych gwiazd. Powody niestabilności obłoków nie są jeszcze znane, badacze podejrzewają jednak, że odpowiada za nie niedawna kolizja Cosmos-AzTEC-1 z inną galaktyką.

01.10.2018 Numer 10/2018

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną