Kosmos

Najstarsza supernowa

Numer 4/2018
Dotarła do nas poświata wybuchu sprzed 10,5 mld lat.

Do niezwykłego odkrycia doszło, jak to często bywa w nauce, przypadkiem. Dokonał go międzynarodowy zespół Dark Energy Survey, pracujący nad stworzeniem mapy 300 mln galaktyk, by zbadać naturę ciemnej energii – tajemniczej siły przyspieszającej rozszerzanie się wszechświata. Obserwujący daleki kosmos badacze zauważyli rozbłysk wyglądający jak eksplozja niezwykle masywnej gwiazdy. Jednak jego szacowana odległość była ogromna: musiał się on wydarzyć 10,5 mld lat temu, gdy wszechświat był czterokrotnie młodszy od dzisiejszego (dziś liczy 13,8 mld lat). Do dalszych badań tajemniczego rozbłysku włączyły się więc szybko największe światowe teleskopy: jego niezwykłą jasność i odległość potwierdzono w badaniach wykonanych przez hawajskie teleskopy Kecka i znajdujące się w Chile teleskop Magellana i VLT.

Supernowa to wybuch kończący życie bardzo masywnych gwiazd. Wybuchającą gwiazdę, którą nazwano DES16C2nm, zaliczono do kategorii wyjątkowo rzadkich i jasnych supernowych, które odkryto zaledwie 10 lat temu, a które nawet stukrotnie przewyższają jasnością zwykłe supernowe. Nie wiemy jeszcze z całą pewnością, jak powstają, ale najczęściej rozpatrywana hipoteza mówi, że najpierw dochodzi do eksplozji masywnej gwiazdy i utworzenia się szybko rotującej gwiazdy neutronowej (magnetara). Na magnetar opada potem materia i znowu dochodzi do eksplozji.

Oprócz satysfakcji z odkrycia rekordowo rzadkiego i dalekiego zjawiska astronomowie cieszą się z możliwości jego wykorzystania do badania własności unikalnych supernowych. Promieniowanie ultrafioletowe supernowej (które dzięki zjawisku przesunięcia ku czerwieni obserwowaliśmy z Ziemi jako promieniowanie widzialne) pozwala na ocenę ilości stworzonych podczas wybuchu ciężkich pierwiastków i temperatury eksplozji, dając nam klucz do zrozumienia przyczyn takich wybuchów. A to z kolei może doprowadzić do odkrycia kolejnej świecy standardowej – obiektu, którego obiektywną jasność łatwo ocenić, dzięki czemu może służyć do wyznaczania kosmicznych odległości. Jak mówi jeden z odkrywców, Bob Nichol z University of Portsmouth: „Nie do tego zaprojektowaliśmy badanie DES, ale to właśnie pokazuje specyfikę badań naukowych, w których trzeba po prostu obserwować, by dostrzec coś niespodziewanego i zadziwiającego”.

01.04.2018 Numer 4/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną