Kosmos

Bezimienna mgławica

Numer 3/2021
NGC 2392 obserwowana przez Teleskop Kosmiczny Hubble’a. NGC 2392 obserwowana przez Teleskop Kosmiczny Hubble’a. NASA, ESA, Andrew Fruchter (STScI), and the ERO team (STScI + ST-ECF)
W gwiazdozbiorze Bliźniąt odnajdziemy mgławicę pozostałą po gwieździe podobnej do Słońca.

Tysiące gwiazd możemy z łatwością obserwować nieuzbrojonym okiem, jednak wiele obiektów dostrzeżemy dopiero za pomocą lornetki lub teleskopu. Nie zawsze wiąże się to z ich małymi rozmiarami na niebie: nie każdy zdaje sobie sprawę, że choćby galaktyka Andromedy zajmuje na niebie obszar o długości aż sześciu tarcz Księżyca, a pozostałość po supernowej w Żaglu ma średnicę aż 16 takich tarcz. Jednak nawet w przypadku tak rozciągłych obiektów dociera od nich zbyt mało światła, by zarejestrowała je nasza siatkówka. Jeśli jednak mamy dużą lornetkę lub teleskop, świat mgławic stanie przed nami otworem. Na ogół są one widoczne w obszarach narodzin i śmierci gwiazd. Jeśli wieczorem spojrzymy ku zachodowi, w znajdującej się tam konstelacji Bliźniąt możemy poszukać widocznej poniżej Polluksa niewielkiej mgławicy NGC 2392. Do niedawna była ona znana pod nazwą Mgławica Eskimos, ostatnio jednak NASA i grupa robocza Międzynarodowej Unii Astronomicznej postanowiły nie używać tej nazwy, z którą nie wszyscy zamieszkujący daleką Północ ludzie dobrze się czują. Oglądana przez lornetkę 10×50 lub niewielki teleskop mgławica wygląda jak lekko rozmazana gwiazda, jednak okiem dużych instrumentów rzeczywiście zobaczymy kształt przypominający głowę otuloną parką. Jeśli nie chcemy nazywać jej Eskimosem ani prozaicznym numerem NGC 2392, może mogłaby z czasem zyskać nazwę Lwiej Głowy albo mgławicy Lwa?

NGC 2392 jest mgławicą planetarną, ukazuje nam więc przyszłość naszego Słońca: gdy podobne mu gwiazdy przechodzą końcowe etapy ewolucji, odrzucają zewnętrzne warstwy, odsłaniając supergęste i gorące jądro. Dobiegające z niego promieniowanie ultrafioletowe oświetla odrzucony wcześniej gaz, pobudzając go do świecenia i ukazując jego, często bardzo zawikłaną, strukturę. Życie mgławicy planetarnej jest krótkie, trwa ok. 10 tys. lat, po których gaz rozprasza się, pozostawiając tylko samotnego stygnącego białego karła.

01.03.2021 Numer 3/2021

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną