Książki

Życie na egzoplanetach?

Numer 12/2020
materiały prasowe

We wrześniu świat ekscytował się odkryciem na Wenus prostej cząsteczki chemicznej, fosfiny (PH3). Już niemal obwieszczono znalezienie życia na sąsiadującej z Ziemią planecie. Dziś płomień sensacji przygasł. Być może dobrze, że właśnie teraz ukazała się książka, która opowiada, jak takie życie mogłoby wyglądać. Niekoniecznie na Wenus, być może na egzoplanetach oddalonych od nas o lata świetlne. Zastanawiają się nad tym dwaj uczeni – fizyk i astronom. Ten drugi prowadzi badania planet, uczestniczy też w misji New Horizons. Używając przystępnego i plastycznego języka, prezentują aktualny stan wiedzy o Układzie Słonecznym i egzoplanetach. Dalej już puszczają wodze fantazji, opisując, jak może wyglądać życie w tak ekstremalnych warunkach. Piszą nie tylko o możliwych do wyobrażenia roślinach czy zwierzętach, ale także o tym, jak „obcy” dokonywaliby eksploracji zewnętrznego świata, przy założeniu, że są to istoty inteligentne. Co bardzo ważne – wszystko oczywiście mieści się w granicach obowiązującej fizyki i chemii.

Niestety, książka ma pewne mankamenty. Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną, zabrakło mi bardziej pogłębionego wglądu w chemię. Owszem, jest o eksperymencie Millera-Ureya, kilka akapitów o związkach krzemu, ale w zasadzie niewiele więcej. Więcej zastrzeżeń mam do tłumaczenia (widać, że zabrakło redakcji merytorycznej). W kilku miejscach kompletnie błędne są wyjaśnienia dotyczące ciśnienia, a tłumaczenie 1 cala2 na 2,5 cm2 woła o pomstę do nieba. W języku polskim nie ma takiego metalu jak tungsten (jest wolfram), a adenina, guanina, cytozyna i tymina to zasady, a nie bazy. Trochę szkoda, bo utrudnia to odbiór tej skądinąd przyjemnej książki.

James Trefil, Michael Summers, Wyobrażone życie, przeł. Tadeusz Chawziuk, Copernicus Center Press, Kraków 2020

01.12.2020 Numer 12/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną