Książki

Tesla

Numer 8/2020
materiały prasowe

Gdyby spytać dziś ludzi młodych, z czym kojarzy się im słowo „Tesla”, mało kto powiedziałby, że jest to nazwisko serbskiego inżyniera i wynalazcy. Dziś to nieco zapomniana postać. Ze słowem tym można się spotkać na lekcjach fizyki, ponieważ tak nazywa się jednostka indukcji magnetycznej. A przecież postać Nikoli Tesli jest naprawdę warta głębszego poznania. Dobrze więc, że pojawiła się kolejna biografia pióra prof. Bernarda Carlsona, który od dawna zajmuje się historią wynalazczości. Ta książka jest inna niż dostępne do tej pory na rynku biografie Tesli. Widać wyraźnie, że autorem jest naukowiec. Liczba materiałów źródłowych jest naprawdę imponująca, a wszystkie fakty i dane są rzetelne i łatwe do weryfikacji. Autor skupia się na konkretnych dokonaniach wynalazcy – pracach nad silnikami i generatorami prądu zmiennego, uzyskiwaniu niezliczonych patentów na pomysły, ale też zdobywaniu sponsorów finansujących badania. Trzeba przyznać, że był w tym wszystkim niesamowicie efektywny. Wielcy bogacze, tacy jak J.P. Morgan, inwestowali miliony w kolejne pracownie „Czarodzieja”, w efekcie nie zyskując wiele (albo wręcz nic) na akcjach i udziałach. Znacznie mniej miejsca jest poświęcone życiu Tesli. Dobrze jednak, że Carlson pokazał, jak urodzony w Europie Wschodniej chłopak nie idzie w ślady ojca i rezygnuje z kariery kościelnej. Rzuca się na głęboką wodę i zostaje jednym z najbardziej znanych amerykańskich wynalazców przełomu XIX i XX w. Wizjoner i tytan pracy praktycznie bez życia osobistego czy stałego miejsca zamieszkania.

Ta biografia jest naprawdę istotna, chociaż nie czyta się jej łatwo. Na pewno przyda się tu odrobina wiedzy fizycznej, szczególnie z zakresu elektryczności i magnetyzmu.

W. Bernard Carlson, Tesla. Geniusz szaleństwa, przeł. Jan Szkudliński, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2020

01.08.2020 Numer 8/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną