Książki

Król darknetu

Numer 5/2020
materiały prasowe

Potrzebujesz trochę haszyszu albo ecstasy? Glocka z amunicją? A może chcesz sprzedać nerkę albo zlecić pobicie czy morderstwo? Wszystko, czego potrzebujesz, to komputer z dostępem do internetu. W kilka minut byłeś w stanie wszystko załatwić, jeśli tylko miałeś wirtualną walutę, czyli bitcoiny, i zalogowałeś się na stronie Jedwabnego Szlaku (nie próbuj, już nie działa). Jeszcze kilka lat temu wszystko to było możliwe, a to za sprawą niewyróżniającego się z tłumu młodego chłopaka z Teksasu, Rossa Ulbrichta, znanego w sieci jako Straszny Pirat Roberts. Zarażony na uniwersytecie ideami libertariańskimi postanowił stworzyć platformę sprzedaży narkotyków, wychodząc z założenia, że każdy ma prawo truć się tym, czym chce. Do działania zainspirowała go historia z serialu „Breaking Bad”. I podobnie jak Walter White, kiedyś zwykły nauczyciel chemii, Ulbricht staczał się w otchłań. Stał się jednym z najbardziej poszukiwanych cyberprzestępców świata. Książka Biltona opowiada o jego losach, ale też pokazuje drobiazgowo działania różnych służb amerykańskich zmierzające do namierzenia Strasznego Pirata Robertsa. Czyta się ją z zapartym tchem, jak najlepszą powieść sensacyjną. Autor włożył bardzo wiele pracy w zebranie materiału dokumentalnego, rozmawiał z dziesiątkami ludzi bezpośrednio lub pośrednio związanych z Piratem, ale też z tymi, którzy go ścigali. A sceny końcowe, gdy Ulbricht zostaje w końcu złapany, to praktycznie gotowy scenariusz filmowy. Całość jest napisana bardzo żywym językiem, co jest też dużą zasługą polskiego tłumacza, Rafała Lisowskiego, który nie wahał się też używać mocnych słów tam, gdzie idealnie pasowały do kontekstu.

Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom adrenaliny. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów. Przeczytajcie, na pewno się nie zawiedziecie.

Nick Bilton, Król darknetu. Polowanie na genialnego cyberprzestępcę, przeł. Rafał Lisowski, Czarne, Wołowiec 2020

01.05.2020 Numer 5/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną