Książki

Granice egoizmu

Numer 12/2019
materiały prasowe

„Śmierć i życie po śmierci” autorstwa filozofa Samuela Schefflera jest zapisem wykładu wygłoszonego na uniwersytecie w Berkeley. Książka zawiera też polemiczne wypowiedzi innych filozofów (S. Wolf, H.G. Frankfurta, S.W. Shiffrina oraz N. Kolodny’ego); publikację wieńczy odpowiedź Schefflera na zgłoszone wątpliwości. Nieco mylący może się wydać tytuł książki, nasuwający skojarzenia ze światopoglądami religijnymi lub quasi- religijnymi (w rodzaju rozpowszechnianych przez Raymonda Moody’ego). Wykład Schefflera jest jednak filozoficzną spekulacją na temat trwałości wartości i granic ludzkiego egoizmu.

Filozof każe nam sobie wyobrazić sytuację, w której ludzkość przestałaby istnieć 30 dni po naszej śmierci, warunkiem dodatkowym jest nasza świadomość tej nadchodzącej ostateczności. Jakie byłyby tego konsekwencje? Jak wpłynęłoby to na nasze wartościowanie? Scheffler stawia dość mocną, choć interesująco motywowaną tezę, jakoby sytuacja ta pokazała granice naszego egoizmu – w jego opinii przetrwanie ludzkości jest dla ludzkich jednostek istotniejszą wartością niż trwanie osobnicze. Polemizuje z tą tezą (przyznam, że i mnie wydaje się ona dość wątpliwa, choć z innych punktów widzenia) Frankfurt, który uważa, że ludzkie przywiązanie do gatunkowej ciągłości bynajmniej nie podkopuje tezy o naszej egoistycznie zorientowanej naturze, albowiem troska o przetrwanie gatunku może być po prostu naszą głęboką „naturalną” potrzebą.

Rzecz jest interesująca, szczególnie w kontekście grożącego nam kryzysu klimatycznego i innych zagrożeń globalnych. Co w nas zwycięży – egoizmy lokalne czy troska o pokolenia przyszłe? Pragmatyka komfortu osobistego czy wyobraźnia sięgająca niepokojących nadchodzących zjawisk?

Samuel Scheffler, Śmierć i życie po śmierci, przeł. Dawid Misztal, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2019

01.12.2019 Numer 12/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną