Książki

Po co na Księżyc?

Numer 10/2019
materiały prasowe

Minęło pół wieku od chwili, gdy pierwszy człowiek postawił stopę na Księżycu. Okrągłe rocznice to czas podsumowań. Ponieważ jestem z pokolenia, które pamięta transmisję z Księżyca w 1969, z zaciekawieniem sięgnąłem po książkę Smitha. Spodziewałem się kolejnej pozycji, która w samych superlatywach opowie o tym, jakie to było wielkie osiągnięcie. Tymczasem spotkało mnie zaskoczenie. Nie rozczarowanie, ale właśnie pozytywne zaskoczenie. Andrew Smith podążył śladami ludzi, którzy spacerowali po Księżycu. Można podziwiać jego wielką wytrwałość w dobijaniu się do tej garstki ludzi, z których większość stara się szanować własną prywatność. Rozmawia z nimi na różne tematy, ale przede wszystkim próbuje dociec, co to wydarzenie zmieniło w ich życiu i jak to wszystko wyglądało na tle burzliwych wydarzeń przełomu lat 60. i 70. Okazuje się, że praktycznie każdy z nich po kilkudziesięciu latach patrzy na to inaczej, ale jest jedna rzecz wspólna – dopiero po czasie zdali sobie sprawę, że te kilka dni wyprawy całkowicie zmieniło ich życie. Co więcej, wielu z nich zastanawia się, na ile ten wyścig USA z ZSRR miał sens i dlaczego w zasadzie NASA spoczęła na laurach. A takie piękne były plany – stała baza na Księżycu, lot na Marsa. Przy okazji dowiadujemy się sporo ciekawostek o programie Apollo, o tym, jak bardzo ryzykowne były niektóre działania i decyzje.

Książkę czyta się doskonale. Spora w tym zasługa tłumacza, Rafała Lisowskiego, który z aptekarską precyzją zadbał nie tylko o piękny język, ale też o to, aby szczegóły techniczne były oddane rzetelnie. Nie jest to pozycja złożona z ciekawostek, choć tych nie brakuje. Ba, w jakimś sensie jest to książka na poły filozoficzna, drążąca takie tematy jak sens ryzykownej eksploracji kosmosu.

Andrew Smith, Księżycowy pył. W poszukiwaniu ludzi, którzy spadli na Ziemię, przeł. Rafał Lisowski, Czarne, Wołowiec 2019

01.10.2019 Numer 10/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną