Książki

Co tam słychać w Izraelu?

Numer 3/2019
materiały prasowe

Nie czytam książek o miłości, ale ta pozycja jest inna, bo w lekkiej formie pokazuje codzienne życie zwykłych Izraelczyków. Co myślą i co czują. Jak wyglądają ich miasta. Jak zmienia się państwo. Mało wiemy o tamtejszych ludziach i tak samo niewiele oni wiedzą o nas. Następuje zatem zderzenie dwóch światów.

– W Polsce słowo „Żyd” budzi automatycznie negatywne konotacje – pisze autorka. Ludzie często sami nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą wygłaszać antysemickie treści. Oto historia z życia wzięta: Polka jedzie samochodem ze swoim mężem Izraelczykiem. Prowadzi jej wujek, który nagle mówi: „O! Żyd mi się zapalił! Muszę zatankować”. Zaświeciła mu się lampka kontrolna na pulpicie, ale już nie lampka, że palnął głupstwo, tym bardziej że wiezie Żyda. Czas to jakoś odkręcić. Dziś Żydzi, którzy mieszkają w Izraelu, są inni od tych, z których my, Polacy, śmiejemy się, słuchając dowcipów o… Żydach. Większa część społeczeństwa izraelskiego nie ma przodków, którzy mieszkali w Polsce. Nikt z ich rodziny nie zginął w obozie koncentracyjnym. Pokolenie Holocaust survivors się kurczy. Młode państwo Izrael stworzyło nowy rodzaj obywatela. To w pierwszej kolejności Izraelczyk, a dopiero potem Żyd.

Ponad 25% Izraelczyków to Arabowie, muzułmanie i chrześcijanie. Na ulicach spotkamy zatem najdziwniejszą mieszankę kulturową – od ortodoksyjnych Żydów w chałatach, często blondynów z niebieskimi oczami, po czarnoskórych Etiopczyków z kipą na głowie. Kobiety z ogolonymi głowami mijają Arabki w hidżabach, a długowłose ponętne dziewczyny nie zwracają uwagi na gejów trzymających się za ręce. „Izrael nauczył mnie tolerancji oraz otwartości na odmienność” – mówi jedna z bohaterek książki. Czy tak wyobrażali sobie Państwo ten kraj?

Sylwia Borowska, Mój mąż żyd. Historie Polek w Izraelu, Pascal, Warszawa 2018

01.03.2019 Numer 3/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną