Książki

Święty głupiec?

Numer 11/2018
materiały prasowe

Grigorij Jefimowicz Rasputin to samozwańczy duchowny prawosławny, mniemany prorok, uzdrowiciel, jurodiwyj, czyli święty głupiec, protegowany cara Rosji Mikołaja II i jego małżonki, podejrzewany (niesłusznie) o szpiegostwo na rzecz Niemiec i (słusznie) o rozwiązły tryb życia, skandalista i pijak. Do tych cech Douglas Smith, autor znakomitej biografii Rasputina, dodaje szereg innych: człowiek otwarty i tolerancyjny, mimo nikłego wykształcenia i chłopskiego pochodzenia niezwykle przenikliwy i inteligentny, rodzinny i pobożny.

Smith próbuje demitologizować postać rosyjskiego mnicha, tropi legendy i fałszywe informacje rozpowszechniane na jego temat. Niezwykle popularny Rasputin budził zawiść. Wyniesiony przez rodzinę carską do rangi niemal politycznego doradcy, zasiał niepokój o stan państwa pośród elit ówczesnej Rosji. Kto chciał uderzyć w cara, uderzał w Rasputina. Prasa rozpowszechniała na jego temat niesprawdzone i dość obrzydliwe plotki.

Morderstwo dokonane przez księcia Feliksa Jusupowa, transwestytę, któremu Rasputin próbował pomóc, również obrosło mitami. Smith powątpiewa w opowieści o wielokrotnym truciu, strzelaniu do nieustannie zmartwychwstającego mnicha. Faktem jest natomiast, że gdy wyłowiono z Małej Newki ciało Rasputina, okoliczny lud wiadrami pobierał wodę z rzeki, przekonany o jej uzdrowicielskich właściwościach.

Kluczem do tej niezwykłej postaci jest pewnie osobliwa kategoria jurodiwego, wywodząca się z tradycji Bizancjum. Jurodiwyj żył jak szaleniec, celowo zachowując się w sposób bluźnierczy – brał na siebie grzechy ludzkości, niczym Chrystus. Być może Rasputin potraktował tę rolę zbyt dosłownie.

Douglas Smith, Rasputin. Wiara, władza i zmierzch dynastii Romanowów, przeł. Łukasz Muller i Michał Romanek, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018

01.11.2018 Numer 11/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną