Książki

Einstein miał rację

Numer 10/2018
materiały prasowe

W ostatnich latach częściej pojawiają się książki omawiające w przystępny sposób najświeższe odkrycia naukowe. Dzięki takim pozycjom ludzie mogą się sporo dowiedzieć o niezwykle istotnych kwestiach, zwykle prezentowanych na spotkaniach uczonych. Tam jednak dominuje język hermetyczny, niezbyt zrozumiały dla zwykłego czytelnika. Z radością powitałem niewielką książkę napisaną przez kilkoro fizyków i astrofizyków z Monachium, dotyczącą niezwykłego odkrycia ostatnich lat, czyli potwierdzenia istnienia fal grawitacyjnych. Zostały one przewidziane już ponad 100 lat temu przez Alberta Einsteina w jego teorii względności. Choć sam temat jest skomplikowany, okazuje się, że można go przedstawić bardzo obrazowo. Ba, w niektórych miejscach opis jest nawet poetycki. Dowiadujemy się o pojęciu grawitacji i ogólnej teorii względności, poznajemy czasoprzestrzeń. Mamy tu też sporo informacji dotyczących podstaw astrofizyki. Autorzy opisują proces powstawania i ewolucji gwiazd, aż do wytworzenia niezwykłych obiektów, jakimi są czarne dziury. Ich zderzenia powodują powstanie swoistych zmarszczek czasoprzestrzeni, które nazywamy falami grawitacyjnymi.

Z książki dowiemy się też, jak wielkiej precyzji wymagają pomiary tych fal i jak konstruowano urządzenia, które w końcu pozwoliły je wykryć. Jest to wielki triumf nauki, inżynierii, ale także Einsteina, który wierzył w ich istnienie.

Ta fascynująca pozycja powinna znaleźć się w biblioteczce każdego, kto jest zainteresowany współczesną nauką – od gimnazjalistów do emerytów. Zachęcam do sięgnięcia po nią także zdeklarowanych humanistów. Dodam tylko, że tekst (szczególnie od strony 93 do 98) zdecydowanie przeczy poglądowi, że Niemcy mają ciężki humor.

Harald Lesch, Dlaczego Wszechświat nie jest z gumy, przeł. Krzysztof Rejmer, Feeria, Łódź 2018

01.10.2018 Numer 10/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną