Książki

Najlepszy z możliwych

Numer 1/2018
materiały prasowe

Winston Churchill rzekł, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu. Nic dziwnego, że to Churchill jest ulubionym politykiem Marcina Króla, filozofa, historyka idei i autora interesującej książki „Jaka demokracja?”.

Demokracja wydaje się Królowi rozwiązaniem najlepszym, w przeciwnym razie inaczej zatytułowałby swą książkę (np. „Czy demokracja?”), lecz pytanie zawarte w tytule zapowiada poważne wątpliwości autora. Otóż Król jest bardzo niezadowolony ze stanu demokracji na świecie. Dokonuje podziału systemu demokratycznego na demokrację substancjalną i proceduralną. Pierwsza jest wynikiem powszechnej aktywności i obywatelskiej zgody co do demokratycznych pryncypiów; druga zaś wynika z trudnego kompromisu i niezgody obywateli, która regulowana jest dość ścisłym przestrzeganiem procedur. Król preferuje demokrację substancjalną, niechętnie odnosi się do proceduralnej.

Przypomina o rzeczach oczywistych, o których jednak zapominamy – m.in. że rządy ludu nie oznaczają w demokracji dyktatury większości; że rządzący są panami tylko w despotiach, w demokracjach zaś pełnią funkcje usługowe wobec obywateli; że moralizatorstwo w polityce wcześniej czy później kończy się dyktatem narzucanych odgórnie wartości. Naczelną wartość obywatelską autor widzi w zdrowym rozsądku i umiejętności samoograniczania się obywateli. Kompromis demokratyczny oznacza zawsze, że strony konfliktu są niezadowolone, lecz mniej niezadowolone niż przed zawarciem kompromisu.

Dostaje się w tej niewielkiej książeczce wszystkim: partiom politycznym, rządzącym i – przede wszystkim – obywatelom, za bierność. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

Marcin Król, Jaka demokracja?, Agora, Warszawa 2017

01.01.2018 Numer 1/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną