Książki

Zbyt zabawnie?

Numer 5/2018
materiały prasowe

Książkę „Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie” stworzyli fizyk – specjalista od cząstek elementarnych, wespół z rysownikiem, ale też robotykiem. Autorzy chcieli przedstawić w przystępny sposób obecny stan wiedzy o ciemnej materii i ciemnej energii. Jedno i drugie wymyka się „szkiełku i oku” uczonych, gdyż nie ma na razie szans na ich obserwację. Dowody ich istnienia są bardzo pośrednie. Autorzy wiele miejsca poświęcają temu, o czym naukowcy mają pojęcie, pokazując jednocześnie to, o czym wiemy mało albo nie wiemy zgoła nic. Dowiemy się o najbardziej podstawowych składnikach zwykłej materii, poznamy problemy związane z masą (bo tak do końca nie mamy pojęcia, skąd się ona bierze). Autorzy próbują wyjaśnić tak niby oczywiste kwestie jak przestrzeń, czas i grawitacja. Poznamy światy jedno-, dwu- i trójwymiarowe, ale też takie, w których tych wymiarów jest więcej. Powędrujemy w czasie aż do Wielkiego Wybuchu, a także dowiemy się, czy istnieje ogólna teoria wszystkiego. No i poczytamy o tym, czy jesteśmy sami we wszechświecie. Sporo ważnych tematów jak na jedną książkę.

Nawiązując do tytułu, nie mam pojęcia, jak ją ocenić, co jest bezpośrednim efektem konwencji przyjętej przez autorów. Postanowili oni napisać coś, co będzie się skrzyło dowcipem. Tyle że chyba nieco przesadzili. Na początku dowcipne dygresje i przypisy rzeczywiście bawią, ale już po dwóch, trzech rozdziałach zaczynają lekko nużyć. Trudno bowiem co chwilę skakać wzrokiem po stronie, aby przeczytać przypis, który tak naprawdę jest tylko żartobliwym komentarzem. Wydaje mi się, że przez tę nieznośną lekkość stylu książka staje się zbyt popularna, a za mało naukowa, co w efekcie zaciemnia (nomen omen) przekaz.

Jorge Cham, Daniel Whiteson, Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie, przeł. Michał Romanek, Insignis, Kraków 2017

01.05.2018 Numer 5/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną