Nauka

Prapoczątki

Numer 10/2018
Wiemy już, które białka były kluczowe dla powstania życia na Ziemi.

Naukowcy ciągle próbują ustalić, skąd tak naprawdę wzięło się życie. Uznawany już dziś za klasyczny eksperyment Millera-Ureya dowiódł, że proste związki organiczne mogły powstać na powierzchni Ziemi już bardzo dawno temu, ale od prostych aminokwasów czy też puryn dość daleko do złożoności, jaką obserwujemy nawet w prymitywnych organizmach jednokomórkowych. Na przełomie lat 80. i 90. XX w. niemiecki chemik Günter Wächtershäuser sformułował hipotezę mówiącą o tym, że na samym początku musiał zaistnieć metabolizm, choćby w najprostszej formie (podobne koncepcje głosił m.in. Freeman Dyson). To właśnie on pisał o świecie żelazowo-siarczkowym, którego źródłem mogły być tzw. kominy hydrotermalne. Zgodnie z jego ideą proste łańcuchy aminokwasów, czyli prymitywne białka, mogą owijać się wokół centrum zbudowanego z atomów żelaza i siarki i tworzyć proste kompleksy.

Z problemem tym postanowili się zmierzyć uczeni z Rutgers University, badający w ramach projektu „Enigma” ewolucję katalizatorów białkowych, które mogą być kluczowe dla ewolucji życia na Ziemi. Ich prace polegają na komputerowym modelowaniu krótkich łańcuchów aminokwasów tworzących kompleksy z układem żelazo–siarka i badaniu ich zdolności do przenoszenia elektronów. Dotychczas badacze przeanalizowali niemal 10 tys. białek i na razie znaleźli cztery, które nazwali klockami Lego życia, przy czym podejrzewają, że jest ich nieco więcej. Dokonując kombinacji tych chemicznych klocków, zamierzają zbadać możliwość ewolucji metabolizmu na poziomie molekularnym, co może dać wstępną odpowiedź na pytanie, jak naprawdę powstało życie na Ziemi.

01.10.2018 Numer 10/2018
Reklama

Czytaj także

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną