Nauka

Co Europie przyniesie Bestia ze Wschodu

Shutterstock
Siarczysty mróz, śnieżyce, gołoledzie, oblodzenia. W 2018 r. taki koszmar sparaliżował całą Europę. Czy w tym roku się powtórzy?
Tego typu atak zimy w Europie powoduje zjawisko, które nosi nazwę nagłego ocieplenia stratosferycznego, w skrócie SSW (od ang. sudden stratospheric warming). Chodzi o błyskawiczny wzrost temperatur w stratosferze wokół Bieguna Północnego. W ciągu paru dni mogą się one podnieść o kilkadziesiąt stopni. Niby wszystko rozgrywa się wtedy daleko od nas i na dodatek na wysokości ponad 10 km, ale konsekwencje mogą być nieprzyjemne również dla mieszkańców umiarkowanych szerokości półkuli północnej.
Wiele jednak zależy od skali tego ocieplenia. Jeśli jest niewielkie, wówczas całe zawirowanie sprowadza się zwykle do kilkudniowej fali nieco większych mrozów, po których wszystko wraca do zimowej normy. Jeśli jednak stratosfera polarna otrzymuje dużą dawkę ciepła, wtedy inwazja mrozów – wypchniętych spod Bieguna Północnego na południe – może u nas potrwać dłużej i mieć bardziej ekstremalny przebieg. Zjazdy temperatur poniżej minus 20 st. C nie są wykluczone.
Zasadnicze pytanie brzmiało zatem: czy w tym roku SSW faktycznie nastąpi, czy będzie silny i jak wpłynie na pogodę na lądach sąsiadujących od południa ze strefą polarną? Mniej więcej od tygodnia tempo akcji w tym synoptycznym dreszczowcu rośnie. W kierunku Oceanu Arktycznego płyną bowiem olbrzymie ilości ciepła. Tak będzie również w najbliższych dniach. Ciepło to kieruje się głównie do centralnej i syberyjskiej części akwenu. Temperatury powietrza na morzach: Barentsa, Karskim, Łaptiewów i Wschodniosyberyjskim są w niektórych rejonach wyższe od styczniowej normy nawet o 20 st. C.
Zakładając, że zjawisko w pełni ujawni swoją moc do końca tygodnia, jego konsekwencje mieszkańcy Europy powinni odczuć mniej więcej po 8–10 dniach, a więc gdzieś na początku trzeciej dekady stycznia. To wtedy może do nas dotrzeć owa „bestia ze wschodu”.
____________________________________________
Źródło: POLITYKA
Reklama

Czytaj także

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną