Nauka

Dwója za dwa kółka

Shutterstock
W Wietnamie prawie wszyscy rodzice podwożą swoje dzieci do szkoły i je z niej odbierają, korzystając z motocykli. Czy to powoduje korki i zwiększa ryzyko wypadków? Sprawdzić to postanowili naukowcy z Hanoi University i Saitama University.
Wykorzystali Model Regresji Logistycznej, który znajduje zastosowanie, gdy zmienna zależna jest dychotomiczna, to znaczy przyjmuje tylko dwie wartości, takie jak np. sukces lub porażka. W zapisie matematycznym wartości te reprezentowane są jako 1 i 0.
Badanie potwierdziło: motocyklami wozi dzieci 89,15 proc. rodziców. Na jaw wyszła jednak niepokojąca sprawa: w czasie oczekiwania na uczniów, które trwa średnio 8,48 min, wychodzi z nich natura łobuzów. Parkują na ulicy i chodniku. Zawracają lub cofają nie zwracając uwagę na innych. W dodatku „podbierają” dzieci na motocykle, zamiast pozwolić im spokojnie wsiąść na siodełka, co jest potencjalnie niebezpieczne. Za takiezachowanie z pewnością nie dostaliby oceny celującej, tylko dwóję.
Naukowcy doszli do wniosku, że konieczna jest interwencja władz. Zaproponowali kilka sposobów zarządzania przyszkolnym ruchem. „Musimy ograniczyć liczbę podjeżdżających uczniów, ograniczyć korzystanie z prywatnych pojazdów, skrócić czas oczekiwania rodziców i zrozumieć ich zwyczaj odbierania dzieci” – piszą. Dodają, że dobrze byłoby także odpowiednio rozplanować miejsca parkingowe, zmienić niektóre ulice na jednokierunkowe i/lub ograniczyć ruch pojazdów podczas zjazdu motocyklistów. „Można również zasugerować inteligentne rozwiązania, jak zastosowanie urządzeń opartych na technologiach informacyjnych i komunikacyjnych do komunikacji między nauczycielami a rodzicami w celu skrócenia czasu oczekiwania” – konkludują.
Które z propozycji podobają się państwu najbardziej?
____________________________________________
źródło: The Open Transportation Journal
Reklama

Czytaj także

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną