Nauka

Centrum Szyfrów Enigma, czyli opowieść o polskim sukcesie

fot. PCD Łukasz Gdak fot. PCD Łukasz Gdak mat. pr.
Gdyby nie dokonania Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej wcale nie byłoby pewne, a konflikt zbrojny trwałby kilka lat dłużej, pochłaniając życia kolejnych milionów ludzi.

25 września na mapie kulturalnej Poznania pojawiła się nowa placówka, a jednocześnie nowa marka Poznańskiego Centrum Dziedzictwa – miejskiej instytucji kultury zajmującej się interpretacją dziedzictwa i zarządzającej m.in. Bramą Poznania czy Traktem Królewsko-Cesarskim. Warta 30 mln zł inwestycja miasta Poznania (z czego wkład miasta wyniósł niemal 20 mln zł, reszta pochodzi z funduszy unijnych) to ukoronowanie społecznej inicjatywy zmierzającej do upamiętnienia ludzi i wydarzeń, które wpłynęły na losy Europy i świata.

fot. PCD Łukasz Gdakmat. pr.fot. PCD Łukasz Gdak

Szlachetna misja

Misją Centrum Szyfrów Enigma jest upamiętnienie i upowszechnienie wiedzy o tym, że skutecznego złamania szyfrów niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma dokonali trzej absolwenci matematyki Uniwersytetu Poznańskiego: Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki. Fakt ten przez długie lata zimnej wojny umykał pamięci dawnych wojennych aliantów, a główne zasługi w dekryptażu niemieckich meldunków – i w wygraniu wojny przez sprzymierzonych – przypisywano brytyjskim kryptologom z Bletchley Park z Alanem Turingiem na czele. Tymczasem gdyby nie przedwojenne dokonania trójki polskich kryptologów z Biura Szyfrów Wojska Polskiego, którzy w obliczu zbliżającej się wojny podzielili się swoją wiedzą i swoimi konstrukcjami – maszynami kryptologicznymi – z Francuzami i Brytyjczykami, nie byłoby sukcesów brytyjskich kryptologów lub nastąpiłyby one o wiele później. A zwycięstwo aliantów wcale nie byłoby przesądzone.

fot. PCD Łukasz Gdakmat. pr.fot. PCD Łukasz Gdak

Historia tajnego kursu kryptologicznego

Czytelnikom „Wiedzy i Życia” należy się garść podstawowych faktów. W końcu lat 20. XX wieku oficerowie Biura Szyfrów Wojska Polskiego zdali sobie sprawę, że przechwytywane przez polski radiowywiad depesze niemieckiej armii stały się trudne do złamania. Założyli, że przeciwnik zaczął się posługiwać szyframi wytwarzanymi maszynowo. Polskie Biuro Szyfrów Wojska Polskiego musiało odpowiednio zareagować.

Odpowiedzią na nowe niemieckie szyfry była decyzja Maksymiliana Ciężkiego, pochodzącego z Szamotuł doświadczonego oficera radiowywiadu, aby do zadania zmierzenia się z nowymi niemieckimi szyframi zatrudnić matematyków. O pomoc Ciężki poprosił prof. Zdzisława Krygowskiego, pochodzącego ze Lwowa wybitnego matematyka, byłego rektora Politechniki Lwowskiej, który po I wojnie światowej objął katedrę na Uniwersytecie Poznańskim. Wydział Matematyczno-Przyrodniczy uniwersytetu mieścił się wówczas w byłym Zamku Cesarskim. To Krygowski zorganizował w styczniu 1929 roku półroczny tajny kurs dla ponad 20 najzdolniejszych studentów matematyki. Zajęcia odbywały się potajemnie na poznańskiej Cytadeli, gdzie stacjonował batalion radiotelegraficzny.

fot. PCD Łukasz Gdakmat. pr.fot. PCD Łukasz Gdak

Kurs wyłonił najlepszych młodych kryptologów: Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego. Rejewski pochodził z Bydgoszczy, z rodziny kupca branży tytoniowej i odznaczał się niezwykle analitycznym umysłem. Pochodzący z Poznania, z rodziny krawców, Zygalski był uzdolniony nie tylko matematycznie, ale również muzycznie. Mający kresowe korzenie Różycki oprócz matematyki studiował też geografię. Wszyscy cechowali się otwartymi umysłami i odwagą w podejmowaniu nowych wyzwań. Cała trójka została w 1930 roku zatrudniona w nowo powstałej poznańskiej filii Biura Szyfrów, mieszczącej się tuż obok zamku, w budynku dawnej pruskiej intendentury wojskowej. To tu po zajęciach na uczelni w zamku trójka naszych bohaterów przez 12 godzin w tygodniu zmagała się z niemieckimi szyframi, nie wiedząc wtedy jeszcze, że mierzy się z Enigmą.

Poznań i ironia dziejów

Dlaczego kurs szyfrów zorganizowano akurat w Poznaniu? Powodów było kilka. Po pierwsze, tutejsi studenci z reguły dobrze znali język przeciwnika, a także niemiecką mentalność, co później okazało się nie mniej ważne. Po drugie, młoda poznańska uczelnia, jaką był uniwersytet, daleka była od skostnienia starych uczelni wyższych w kraju, przyciągała wybitnie uzdolnione jednostki. Po trzecie wreszcie – na studentów jak magnes działała postać wybitnego wykładowcy, prof. Krygowskiego. Wszystko to razem spowodowało, że wyłoniony w ramach tajnego kursu zespół był grupą najlepszych z najlepszych.

fot. PCD Łukasz Gdakmat. pr.fot. PCD Łukasz Gdak

Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu znajduje się dokładnie w tym samym miejscu, w którym w latach 1930–1932 absolwenci Uniwersytetu Poznańskiego ćwiczyli się w łamaniu niemieckich szyfrów: przy ulicy Święty Marcin 78. Dodatkowej pikanterii tej historii dodaje fakt, że budynek pruskiej intendentury, zniszczony w czasie walk o Poznań w 1945 roku, został w latach 1949–1950 zastąpiony budynkiem komitetu wojewódzkiego partii. CSE mieści się zatem w dawnej siedzibie partii, która przez pół wieku czuwała nad zależnością Polski od obcej potęgi ze wschodu. Dziś w wolnej Polsce, w budynku należącym do Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, opowiadamy historię największego bodaj sukcesu intelektualnego niepodległej II Rzeczpospolitej.

Pierwszego udanego odszyfrowania meldunku Enigmy dokonał w grudniu 1932 roku Rejewski – pracując już w Warszawie, dokąd przeniesiono poznańskich matematyków. Wkrótce w walce z Enigmą wspomogli go Zygalski, autor płacht pozwalających ustalać położenie wirników niemieckiej maszyny, i Różycki. Rejewski opracował urządzenia, które Polacy przeciwstawili Enigmie – cyklometr oraz bombę Rejewskiego. Matematycy dokonali też niemożliwego – na podstawie wiedzy o Enigmie i nadawanych przez nią meldunkach zrekonstruowali jej mechanizm. W lipcu 1939 roku przekazali całą swoją wiedzę – i polskie kopie Enigmy – aliantom. Tym samym jeszcze przed wybuchem wojny zapewnili im niebagatelną przewagę nad przeciwnikiem.

fot. PCD Łukasz Gdakmat. pr.fot. PCD Łukasz Gdak

Nie tylko multimedia

Tę pasjonującą historię opowiadamy na ekspozycji CSE w nowoczesny, multimedialny i angażujący naszych gości sposób. Pokazujemy m.in. bombę Rejewskiego, cyklometr czy oryginał Enigmy. Wystawa składa się z trzech części: kursu szyfrów, wzorowanego na tym, który stał się udziałem młodych polskich matematyków w 1929 roku (zwiedzający mogą się z nim zmierzyć za pomocą aplikacji komputerowych oraz zadań analogowych), opowieści o złamaniu szyfrów Enigmy oraz krótkiej historii rewolucji cyfrowej, która była pokłosiem wysiłku najtęższych mózgów kryptologicznych świata w trakcie II wojny światowej.

W centrum promujemy odwagę, otwarte umysły, znaczenie pracy zespołowej, wytrwałości i dociekliwości. Każdy, kto chciałby pogłębić swoją wiedzę o polskich kryptologach, może również odwiedzić Mediatekę – bezpłatną strefę, w której zgromadziliśmy archiwalne filmy, wywiady z członkami rodzin kryptologów, skany dokumentów i księgozbiór na temat szyfrów.

fot. PCD Łukasz Gdakmat. pr.fot. PCD Łukasz Gdak

Ale CSE to nie tylko wystawa – to również przedsięwzięcia edukacyjne, zogniskowane wokół przeznaczonej dla rodzin z dziećmi Strefy Szyfrów. Na początek zapraszamy do nas uczniów i rodziny, ale nasza oferta systematycznie będzie się poszerzać. Chcemy być również obecni w życiu współczesnego Poznania, by rozsławiać miasto nie gorzej, niż zrobili to przed niemal stu laty Rejewski, Zygalski i Różycki.

Zapraszamy do Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu!

Piotr Bojarski

Piotr Bojarski – kierownik Centrum Szyfrów Enigma, Poznańskie Centrum Dziedzictwa.

Reklama

Czytaj także

Reklama