Środowisko

Olej palmowy grzeje Ziemię

Numer 3/2020
Owoce palmy olejowej mają zwykle rozmiary śliwki, barwę żółtą lub ­pomarańczową. Wywodząca się z Afryki roślina jest dziś powszechnie uprawiana w całej strefie równikowej. Owoce palmy olejowej mają zwykle rozmiary śliwki, barwę żółtą lub ­pomarańczową. Wywodząca się z Afryki roślina jest dziś powszechnie uprawiana w całej strefie równikowej. woxow / Shutterstock
Im młodsza plantacja palm olejowych, tym groźniejsza dla klimatu.

Rosnące wyłącznie w tropikach palmy olejowe zrobiły furorę, ponieważ okazały się bardzo wydajnym źródłem tłuszczu jadalnego. Zarazem ciągłe poszerzanie ich plantacji stwarza nowe zagrożenia środowiskowe – przyczynia się do masowego wycinania cennych lasów deszczowych i zagłady żyjących w nich gatunków, a także powoduje dodatkowe, choć przejściowe, emisje gazów cieplarnianych. Potwierdziły to badania przeprowadzone ostatnio w Malezji, która jest największym na świecie eksporterem oraz drugim po Indonezji producentem oleju palmowego. Monokultury palm olejowych zajmują w tym kraju już 5 mln hektarów i wciąż ich przybywa.

Eksperymenty terenowe prowadzono przez kilka lat na pięciu stanowiskach na północy Malezji. We wszystkich miejscach porównywano młode i stare plantacje z położonymi nieopodal fragmentami lasów bagiennych, wciąż jeszcze niewyciętych. Okazało się, że emisja dwutlenku węgla z nowo założonej plantacji była średnio o połowę większa niż z plantacji starej. Bezkonkurencyjny jako magazyn węgla okazał się oczywiście pierwotny las bagienny. Dawniej takie tereny uznawano za trudno dostępne i omijano je z daleka, ale dziś i one są eksploatowane. Najpierw teren się osusza, potem wycina wszystkie drzewa, a na końcu zakłada plantację. Tej właśnie transformacji towarzyszy gwałtowny skok emisji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla i metanu.

01.03.2020 Numer 3/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną