Środowisko

Opiekuńcze gady

Numer 9/2019
Dinozaury (przynajmniej niektóre) po złożeniu jaj nie pozostawiały ich na pastwę losu, ale się nimi opiekowały.

W południowo-wschodniej części Mongolii naukowcy z Royal Tyrrell Museum of Palaeontology w Kanadzie (słynna placówka badawcza i muzealna posiadająca 130 tys. skamieniałości) znaleźli 15 skamieniałych gniazd, w których znajdowało się łącznie ponad 50 jaj dinozaurów. Odkrycie liczy ok. 80 mln lat, a jaja mają od 10 do 15 cm długości. Nie udało się określić, jaki gatunek dinozaura je złożył, ale na podstawie analizy różnych cech, np. struktury i grubości skorupki, wyciągnięto wniosek, że był to któryś z przedstawicieli teropodów – wielkiej grupy drapieżnych dinozaurów (należał do niej potężny Tyrannosaurus rex, ale też liczne małe gatunki, z których wyewoluowały ptaki).

Badacze od dawna się spierają, czy dinozaury wysiadywały jaja (a potem być może opiekowały się pisklętami), czy po ich złożeniu w niewielkim stopniu interesowały się potomstwem, co najwyżej patrolowały teren, odstraszając intruzów, tak jak to czynią niektóre krokodyle. Długo uważano, że bliższa prawdy jest ta druga wersja. Jednak najnowsze odkrycie pokazuje, że część zwierząt zakładała kolonie, by wspólnie wysiadywać jaja. To zachowanie bliższe jest zwyczajom wielu współczesnych ptaków.

Wszystkie odkryte gniazda są połączone cienką warstewką osadów rzecznych. Kolonia znajdowała się bowiem nad rzeką, która w pewnym momencie wylała. Nie była to wielka powódź, bo jajom nic się nie stało, za to woda naniosła namuły, które zachowały się do dziś. Dzięki temu szczęśliwemu zbiegowi okoliczności mamy w zasadzie pewność, że wszystkie gniazda powstały w tym samym czasie.

01.09.2019 Numer 9/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną