Środowisko

Troskliwe bestie

Numer 1/2021
Megalodony wymarły ok. 4 mln lat temu. Megalodony wymarły ok. 4 mln lat temu. Shutterstock
Największe rekiny drapieżne w dziejach świata miały silny instynkt macierzyński.

Gdybyśmy wsiedli do wehikułu czasu i cofnęli się o 15 mln lat, a następnie wybrali się w rejs oceaniczny, przy odrobinie szczęścia (albo pecha) moglibyśmy zobaczyć megalodona – olbrzymiego rekina ponad dwa razy dłuższego od współczesnego żarłacza ludojada. Megalodony, które pojawiły się 20 mln lat temu, a znikły przed 4 mln lat, były największymi znanymi nam rekinami drapieżnymi. Przez kilkanaście milionów lat były szczytowymi drapieżnikami oceanów i w wieku dorosłym nie miały naturalnych wrogów. Natomiast niebezpieczeństwo czyhało na młodociane osobniki – ale i z tym megalodony sobie poradziły.

„Sukces ewolucyjny zawdzięczają nie tylko wielkim szczękom, pięciokrotnie silniejszym od szczęk ludojada, ale również trosce o młode” – twierdzą paleobiolodzy, który w północno-wschodniej Hiszpanii natrafili na pozostałości przedszkola megalodonów sprzed ok. 15 mln lat. „Młode osobniki pływały i dorastały pod czujnym okiem samic, wspólnie opiekujących się potomstwem. W analizowanych przez nas warstwach skalnych powstałych na dnie płytkich przybrzeżnych wód zachowały się liczne zęby tych młokosów” – relacjonują badacze. Analizie poddano też nagromadzenia zębów młodych megalodonów z innych miejsc na świecie. Wszystkie były dość podobne pod względem geologicznym i paleontologicznym, co oznacza, że megalodony powszechnie wychowywały się w takich przybrzeżnych przedszkolach. Niewykluczone, że jednym z powodów ich zniknięcia przed 4 mln lat były zmiany poziomu mórz i zniknięcie wielu płytkich akwenów. Wyniki badań ukazały się w „Biology Letters”.

01.01.2021 Numer 1/2021

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną