Środowisko

Podziemna kraina lodu

Czy grozi nam scenariusz z epoki lodowcowej

Numer 12/2017
Zimowy krajobraz tundry. Poniżej znajduje się wieczna zmarzlina – grunt zmrożony w tym miejscu ma głębokość ponad pół kilometra. Zimowy krajobraz tundry. Poniżej znajduje się wieczna zmarzlina – grunt zmrożony w tym miejscu ma głębokość ponad pół kilometra. Shutterstock
Wieczna zmarzlina powoli cofa się przed ciepłem. W przyszłości może sama przyczynić się do wzrostu temperatur na globie, gdy będzie oddawała do atmosfery setki miliardów ton zmagazynowanego w niej węgla. Byłaby to powtórka scenariusza z końca ostatniej epoki lodowej.
W strefie wiecznej zmarzliny budynki ustawia się na metalowych filarach wbijanych w zmrożony grunt. Kiedy zmarzlina znika, filary zaczynają się chwiać.Shutterstock W strefie wiecznej zmarzliny budynki ustawia się na metalowych filarach wbijanych w zmrożony grunt. Kiedy zmarzlina znika, filary zaczynają się chwiać.

Pod powierzchnią jednej czwartej lądów na półkuli północnej skrywa się mróz. Wieczna zmarzlina zajmuje około 22 mln km2 – to ponad dwie Europy. Jej najprostsza definicja brzmi: ziemia, w której temperatury nigdy nie wzrastają powyżej zera. Wiosną i latem pod wpływem ciepła promieni słonecznych zmarzlina chowa się nieco w głąb gruntu, ale to ustępstwo nie jest duże. Warstwa, która topnieje – naukowcy nazywają ją poziomem aktywnym – ma głębokość najwyżej kilku metrów, zwykle jednak nie przekracza kilku decymetrów.

01.12.2017 Numer 12/2017

Czytaj także