Środowisko

Nowa mowa małp

Shutterstock
Tamaryny złotorękie (Saguinus midas) modyfikują wydawane przez siebie dźwięki w taki sposób, żeby żyjący w pobliżu pokrewny gatunek (Tamaryna srokata, Saguinus bicolor) mógł odebrać ich ostrzegawcze sygnały. To pierwszy przypadek zarejestrowany u naczelnych.

W komunikacji dźwiękowej tych małp chodzi o zaznaczenie swojej obecności na danym obszarze i utrzymanie dystansu między grupami w celu uniknięcia zbędnej konfrontacji. W przeciwieństwie do tamaryn srokatych, które wydają czysto brzmiące gwizdy, dźwięki tamaryn złotorękich mają zwykle szerszą gamę częstotliwości.

Z badań naukowców z brazylijskiego National Institute of Amazonian Research w Manaus. Okazało się, że na obszarach, gdzie terytoria obu gatunków się pokrywają, tamaryny srokate zachowały swój czysty gwizd, złotorękie zaś wyraźnie zbliżyły własne gwizdy do wydawanych przez pobratymców, jakby zmieniając swój „akcent”.

Przy czym takie zmiany zaobserwowano jedynie u małp mieszkających w lasach pierwotnych, a nie na obszarach, gdzie w miejsce wykarczowanych drzew zasadzono nowe – co zmieniło gęstość poszycia, a więc i sposób rozchodzenia się dźwięku.

Dotychczas takie wokalne „uzgodnienia” obserwowano wśród ptaków mieszkających na wspólnym obszarze.

____________________________________________

źródło: New Scientist

Czytaj także

Reklama
Reklama