Technologia

Nowinki techniczne

Numer 2/2020
Tesla Cybertruck. Tesla Cybertruck. materiały prasowe

Elektryczny pick-up Tesla Cybertruck

Kiedy Elon Musk zademonstrował prototyp swojej niewielkiej ciężarówki Tesla Cybertruck, jego projekt zyskał całe rzesze krytyków, ale też sporo zwolenników. Faktycznie, można dyskutować nad jej nieco niezwykłym wyglądem, który stał się źródłem tysięcy dowcipów i memów. A jednak okazało się, że jest na tego pick-upa naprawdę wielkie zapotrzebowanie. Dość powiedzieć, że w ciągu trzech dni złożono ponad 200 tys. zamówień. Cena pojazdu, który na rynku pojawi się jesienią 2021 r., ma się zaczynać od niecałych 40 tys. dol. Zasięg auta wyniesie ok. 400 km, pojemność ładunkowa – niemal 3 m3, a nośność – 3,5 t. Niemieccy specjaliści do spraw bezpieczeństwa drogowego podkreślają jednak, że w zaprezentowanej formie Cybertruck nie ma szans na uzyskanie homologacji na drogi europejskie. Samochód posiada zbyt wiele ostrych krawędzi i mógłby stanowić poważne niebezpieczeństwo dla pieszych.

Robot – towarzysz dla kota

Wszyscy miłośnicy kotów wiedzą, że ich pupile nie tylko bardzo lubią chodzić własnymi drogami, ale też spać. Wiele z nich potrafi drzemać od 16 do 20 godz. dziennie. Koty czasami mają również ochotę na rozrywkę. Jeśli opiekun przebywa w domu, może zapewnić zwierzakowi trochę aktywności fizycznej, dzięki czemu podopieczny tak nie tyje. Ale co jeśli zwierzak siedzi sam? Tutaj z pomocą może przyjść Ebo – robot dla kotów. To niewielkie (średnica ok. 5 cm) urządzenie w kształcie kulki jest bardzo uniwersalnym towarzyszem. Skanuje okolicę, aby sprawdzić, czy znajdzie się dość miejsca na zabawę, po czym może się toczyć, obracać, a nawet tańczyć. Dba też o własne ładowanie. W celu aktywizacji kota operuje również światłem i dźwiękiem, a opiekun może się z nim komunikować przy pomocy wi-fi.

Autonomiczny statek badawczy

We wrześniu 2020 r. w 400. rocznicę podróży statku „Mayflower”, wiozącego pierwszych kolonistów angielskich do Ameryki, w rejs ma popłynąć zaprojektowany i wykonany w Polsce Mayflower Autonomous Ship (MAS). Wyruszy on z Plymouth w Wielkiej Brytanii do Plymouth w Massachusetts (USA). Statek badawczy (długość: 15 m, waga: 5 t), będący trimaranem, powstaje z aluminium i kompozytów. W założeniu jest całkowicie autonomiczny. Bezpieczeństwo podróży zapewni system złożony z radarów, lidarów oraz nawigacji GPS. Wykorzystana zostanie także sztuczna inteligencja zaprojektowana w firmie IBM. Napęd będzie w dużym stopniu ekologiczny – energii dostarczą panele fotowoltaiczne oraz wiatr. Oczywiście pomyślano też o rezerwowym napędzie dieslowskim. Statek przetestuje działanie systemów sztucznej inteligencji w nawigacji, ale też przeprowadzi klasyczne badania oceanograficzne oraz pobierze próbki wody w celu określenia ilości zanieczyszczającego ją mikroplastiku. Planowana podróż potrwa zaledwie 12 dni.

Sprzęt dla nurków

Nurkowanie uprawia coraz więcej ludzi na świecie. Z czasem płetwonurkowie pływają coraz dalej i głębiej, a w takich sytuacjach przydaje się im sprzęt elektroniczny. Istnieją oczywiście specjalne zegarki do tego celu, ale – jak się okazuje – można też tutaj wykorzystać smartfon, który staje się sprzętem bardzo specjalistycznym. Pomoże w tym Diveroid, urządzenie zawierające nie tylko komputer nurkowy i kompas, ale też pozwalające na wykorzystanie aparatu i kamery smartfona do rejestracji obrazów. Oczywiście jest tam też logbook nurkowy, umożliwiający zapisywanie informacji o kolejnych wycieczkach. Całość jest wodoszczelna do głębokości 60 m. Konstrukcję wykonano z poliwęglanu oraz szkła gorilla. Diveroid kosztuje niewiele ponad 200 dol.

Gdzie i kiedy uderzy piorun?

Naukowcy ciągle próbują wpaść na pomysł, jak przewidzieć miejsce i czas uderzenia pioruna w czasie burzy. Nie jest to sztuka dla sztuki – każdego roku wielu ludzi i jeszcze więcej zwierząt ginie właśnie z powodu porażenia piorunem. Wyładowania powodują też straty materialne, wzniecając pożary. Interesujące wyniki badań opublikowali ostatnio uczeni ze szwajcarskiej École polytechnique fédérale de Lausanne. Kombinacja standardowych danych meteorologicznych oraz systemu sztucznej inteligencji pozwala na określenie momentu wyładowania, które ma nastąpić w ciągu najbliższych 10–30 min w promieniu 30 km od danego miejsca. W tym celu naukowcy wykorzystali system maszynowego uczenia się oraz istniejące dane meteo na temat rzeczywistych miejsc wyładowań. Okazało się, że po takim treningu system przewidywał czas wyładowań z 80-procentową dokładnością. Istotne jest to, że dotychczasowe systemy wymagały informacji uzyskiwanych z pomiarów radarowych oraz satelitarnych.

Kanadyjski hydroplan elektryczny

Samoloty elektryczne, które czasami można zobaczyć w mediach, zwykle przypominają drony spuchnięte na sterydach. Kanadyjczycy podeszli do tematu nieco inaczej. Do budowy takiej maszyny wykorzystali seryjny hydroplan DHC-2 Beaver firmy de Havilland. Usunęli z niego silnik na paliwo, zastępując go elektrycznym modelem magniX. Zestaw akumulatorów niezbędnych do zasilania umieszczono w miejscu zbiornika paliwa. Teoretycznie samolot może pozostawać w powietrzu przez 30 min, z zachowaniem półgodzinnej rezerwy, wymaganej przez kanadyjskie prawo lotnicze. Dłużej, rzecz jasna, trwa ładowanie akumulatorów pomiędzy lotami. Konstrukcja ma jednak też zalety – jest cichsza i bardziej ekologiczna niż klasyczne. Firma planuje zabrać pierwszych pasażerów na pokład w 2022 r.

Implant do walki z glejakiem

Glejak wielopostaciowy należy do nowotworów mózgu. Szanse na wyleczenie albo choćby cofnięcie objawów choroby są minimalne. Dlatego trwają prace nad nowymi środkami chemoterapeutycznymi. Istnieje co prawda związek o nazwie paklitaksel, ale jego wnikanie do centralnego układu nerwowego jest ograniczane przez naturalną barierę krew–mózg (bariera między naczyniami krwionośnymi a tkanką nerwową). Naukowcy z Northwestern Memorial Hospital w Chicago (USA) postanowili pokonać ten problem. Stworzyli oni domózgowy implant, który znosi tę barierę w dość ciekawy sposób. Emituje on mianowicie ultradźwięki. Gdy do krwi zostaną wprowadzone mikroskopijne pęcherzyki gazu, pod wpływem ultradźwięków wpadają one w wibracje i powodują mechaniczne przełamanie bariery na kilka godzin. Ułatwia to wnikanie leku do mózgu. Implant można wykorzystać wielokrotnie.

Wstępne badania na myszach wykazały, że zastosowanie ultradźwięków pozwala na pięciokrotne zwiększenie stężenia paklitakselu w tkance mózgowej. Zmieniono też dotychczas stosowany skład preparatu, dzięki czemu obniżono jego toksyczność dla zdrowych tkanek. Zespół wystąpił teraz do FDA o zgodę na serię badań klinicznych.

01.02.2020 Numer 2/2020

Czytaj także

Reklama
Reklama