Technologia

Złoto dzięki drzewom

Numer 11/2019
Samorodek złota (Australia). Samorodek złota (Australia). Marina Kryuchina / Shutterstock
Poszukiwanie tego metalu szlachetnego nie jest łatwe. Teraz może się to zmienić.

Żyły złotonośne występują na całym świecie w dość przypadkowych miejscach i trzeba być naprawdę dobrym specjalistą, aby zdecydować, gdzie zacząć kopać. Bo kopanie oznacza koszty, często bardzo duże. Teraz australijska firma Marmota wpadła na dość niezwykły pomysł lokalizacji możliwych żył złota. Wykorzystuje do tego drzewa. Każde drzewo działa do pewnego stopnia jak pompa, zasysając wodę z gleby. Wraz z wodą wędrują do tkanek rozmaite minerały. I to właśnie było źródłem testowanej koncepcji.

Pomysł polega na analizie liści, w tym przypadku dość powszechnie występujących w Australii drzew z rodzaju senna, należących do rodziny bobowatych. Najpierw odkryto konkretną żyłę złota, a następnie naukowcy przyjrzeli się rosnącym w okolicy drzewom. Okazało się, że zebrane z nich liście zawierają znacząco większe (choć nadal bardzo niewielkie) ilości złota niż te z drzew rosnących w okolicy, w której złota nie ma. Analiza związków wymaga bardzo czułej i precyzyjnej techniki laboratoryjnej. Wykorzystuje się tutaj spektrometrię mas sprzężoną z plazmą wzbudzaną indukcyjnie (ICP-MS), co pozwala na wykrycie śladowych ilości metali (jedna część na 1015). Na szczęście tego typu metoda jest dziś rutynowa i względnie tania. Jeśli więc uda się ją zastosować na szerszą skalę, przyniesie to oszczędności i będzie można uniknąć degradacji ekosystemów.

01.11.2019 Numer 11/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną