Technologia

Nowinki techniczne

Numer 8/2019

Elektryczny volkswagen bije rekord

Na jednym z najbardziej znanych torów wyścigowych Nürburgring (Nürburg, Niemcy) został właśnie pobity rekord szybkości. Wyprodukowany przez firmę Volkswagen w pełni elektryczny samochód ID.R napędzany jest dwoma silnikami o łącznej mocy 680 KM i ma bardzo futurystyczny wygląd. Uzyskiwane przez auto osiągi wystarczyły do pobicia poprzedniego rekordu, należącego do chińskiego EP9, o ponad 40 s i osiągnięcia wyniku 6’05,336” (średnia prędkość to niemal 207 km/h). Samochód prowadził francuski kierowca z zespołu Porsche Romain Dumas.

Model ID.R jest pierwszym sportowym samochodem stworzonym przez firmę Volkswagen Group. Konstrukcja powstała ze stali oraz włókien węglowych, waży mniej niż 1100 kg i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,25 s. Zasilanie zapewnia zespół akumulatorów litowo-jonowych.

Robot posprząta dno morza

Morza i oceany świata są pełne śmieci, a każdego roku ich ilość się zwiększa o jakieś 8 mln t. Sporo z nich pływa po powierzchni, ale bardzo dużo zalega na dnie. Stanowią one śmiertelne niebezpieczeństwo dla morskiej fauny, dlatego poszukuje się rozwiązań, które umożliwią przynajmniej częściowe oczyszczenie wody. Zespół włoskich konstruktorów z instytutu robotyki Scuola Superiore Sant’Anna w Pizie, wspierany przez National Geographic Society oraz Arbi Dario Spa, zaprojektował autonomiczne urządzenie, którego zadaniem jest właśnie wykrywanie i zbieranie odpadów plastikowych z głębin morskich. Konstrukcja, nazwana SILVER 2, przypomina sporego kraba i porusza się na sześciu nogach, dzięki czemu bez problemu wędruje po nierównym morskim dnie, ale też przeskakuje albo omija napotkane przeszkody. Co ciekawe, mechanizm umożliwiający poruszanie się i skoki napędzany jest po prostu sprężyną. Zespół prowadzi właśnie na Morzu Liguryjskim testy kraba sprzątacza. Wstępne wyniki wskazują, że urządzenie działa płynnie i stabilnie. Konstrukcja jest na tyle uniwersalna, że oprócz wykrywania i zbierania plastikowych butelek i torebek można przydzielić jej inne zadania. Po wyposażeniu w kamery oraz urządzenia badawcze może wspomagać prace naukowców.

Szpiegowskie okulary

Miasta na całym świecie zostały naszpikowane kamerami, które całą dobę obserwują wszystko, co się dzieje na ulicach, a obraz śledzony jest przez rozmaite służby. Jednak nawet dostrzeżenie osoby poszukiwanej za jakieś przestępstwo nie gwarantuje jej zatrzymania. Zanim odpowiedni patrol dotrze na miejsce zdarzenia, winowajca może zwyczajnie zniknąć z pola widzenia. Od jakiegoś czasu prowadzi się prace nad konstrukcją okularów, które mogłyby wspomóc tego typu działanie. Na rynku pojawiły się właśnie okulary produkowane przez amerykańską firmę Vuzix. Wyposażone w niewielkich rozmiarów kamerę o rozdzielczości 8 megapikseli pozwalają na niemal natychmiastowe porównanie twarzy obserwowanego człowieka z bazą danych zawierającą milion obrazów. Informacja o rozpoznaniu twarzy jest od razu wyświetlana na displayu wbudowanym w szkło okularowe. Algorytmy porównujące widok rzeczywisty z obrazami z bazy stworzyła firma NNTC z Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Identyfikacja pojedynczej twarzy zajmuje poniżej sekundy.

Na razie w warunkach rzeczywistych testowanych jest 50 par okularów iFalcon. Produkcja masowa może spowodować, że koszty tego sprzętu będą naprawdę niewielkie. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu urządzenia zdecydowanie ograniczają prywatność.

Rekordowy magnes

Wyścig mający na celu stworzenie jak najsilniejszego magnesu trwa, ponieważ magnesy są niezbędne m.in. do tworzenia współczesnej aparatury naukowej. Najnowsze osiągnięcie konstrukcyjne to opracowany w National High Magnetic Field Laboratory (Florida State University) nadprzewodzący magnes wytwarzający pole o sile 45,5 tesli (dotychczasowy rekord pobito o 0,5 T). Dla porównania – magnes kuchenny generuje pole o wartości 0,01 T. Większość współczesnych magnesów nadprzewodzących powstaje z mieszaniny tlenków metali ziem rzadkich (głównie lantanowców), baru i miedzi – zwykle określa się ją jako REBCO. Dokładny skład to tajemnica twórców. Najistotniejszą sprawą w tym przypadku jest wielkość magnesu. Silne magnesy tego typu są przeważnie olbrzymie, ale ten z Florydy bez problemu może się zmieścić w kuflu do piwa. Cienkie paski REBCO doskonale odprowadzają ciepło, dzięki czemu magnes działa bezawaryjnie. Kompaktowe rozwiązanie pozwala mieć nadzieję na jeszcze szersze jego zastosowanie.

Wygodny sen alpinisty

Pionowe ściany skalne są wyzwaniem dla alpinistów. Niektóre z nich mają prawdziwie imponujące rozmiary, dlatego wspinacz musi brać pod uwagę konieczność noclegu w trakcie drogi na szczyt. Jeśli na ścianie znajdują się półki skalne, sprawa jest w miarę prosta. Często jednak noc zwyczajnie spędza się, wisząc w uprzęży. Nie jest to zbyt wygodna pozycja, bo nogi odpoczywają, gdy leżymy. Do tej pory alpiniści nie mieli wielkiego wyboru „łóżek” do noclegu na ścianie. Konstrukcje były dość toporne, z metalową ramą i twardym materiałem pokrywającym miejsce do spania. Na dodatek dużo ważyły. Wydaje się więc, że wielu miłośnikom ekstremalnej wspinaczki może przypaść do gustu pomysł amerykańskiej firmy specjalizującej się w tworzeniu sprzętu wysokogórskiego. Korzystając z popularnego obecnie crowdfundingu, zebrała ona pieniądze na zaprojektowanie i przetestowanie bardzo wygodnego materaca noclegowego dla himalaistów. W skład konstrukcji wchodzą lekki nylon oraz laminat poliuretanowy. Całość przypomina dawne materace, jest nadmuchiwana (w zestawie znajduje się specjalna pompka) i pozwala na bardzo wygodny odpoczynek dla dwóch osób. Najważniejsza jest jednak waga – to tylko 1,5 kg, a więc zaledwie ¼ masy dotychczas stosowanych rozwiązań. G7 POD przechodzi właśnie testy na największych ścianach świata.

Problemy z myśliwcem F-35

Ostatnio media donosiły o planach zakupu przez Polskę myśliwców F-35. Jak się okazało, te najbardziej zaawansowane maszyny tego typu na świecie borykają się z poważnymi problemami. Oczywiście wszystko jest ściśle tajne, ale z Pentagonu wyciekły informacje o zdarzających się gwałtownych skokach ciśnienia w kabinie, które powodują nieznośny ból uszu oraz zatok. Okazało się też, że problemy sprawia elektronika. Po wykonaniu pewnych manewrów na wyświetlaczu noktowizora pojawia się grupa zielonych linii zaburzających postrzeganie horyzontu. Ponadto w niektórych wersjach F-35 ograniczono prędkość przelotową do 1 macha, ponieważ jej przekroczenie powoduje łuszczenie się warstwy odpowiedzialnej za funkcję stealth, czyli praktyczną niewidzialność maszyny dla radaru przeciwnika. Producent myśliwca, firma Lockheed Martin, musi się uporać z tymi wszystkimi problemami do końca 2019 r., bo wtedy ma zapaść ostateczna decyzja w sprawie uruchomienia produkcji seryjnej samolotu.

01.08.2019 Numer 8/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama