Zdrowie

Wapń na infekcje i alergie?

Numer 12/2019
materiały prasowe

Po co „wapno” jest stosowane w chorobach infekcyjnych i reakcjach uczuleniowych? Lekarz i przeciętny Polak odpowiedzą: Ma działanie uszczelniające naczynia i dzięki temu zmniejsza odczyn zapalny. Taka wiedza jest przekazywana adeptom nauk medycznych podczas praktyk zawodowych, taka informacja pojawia się w ulotkach dopuszczonych do obrotu preparatów farmaceutycznych. Oto wyjątek z ulotki jednego z preparatów glukonianu wapnia: „Sole wapnia uszczelniają naczynia włosowate i zmniejszają ich przepuszczalność, działając przeciwwysiękowo i przeciwobrzękowo. Wykazują też działanie przeciwalergiczne oraz pobudzają mechanizmy obronne organizmu”.

Niestety za tymi twierdzeniami nie stoją żadne fakty. W największym skrócie: wapń oprócz tego, że nadaje sztywność kościom, jest jeszcze istotnym czynnikiem sygnałowym procesów metabolicznych wewnątrz- oraz zewnątrzkomórkowych. Jony wapnia nie występują w komórce bez kontroli, w dowolnym miejscu, a ich stężenie jest ściśle regulowane poprzez kanały jonowe w błonach i w innych strukturach komórki. Kanały te regulują nie tylko napływ/odpływ jonów wapnia do (i z) komórki, ale doprowadzają także do tworzenia wewnątrzkomórkowych rezerwuarów. Uwalnianie wapnia z tych struktur następuje pod wpływem różnych bodźców. Po uwolnieniu wiążą się ze specyficznymi białkami o aktywności enzymatycznej. Końcowy efekt działania jonów wapnia to np. skurcz mięśni szkieletowych, mięśni gładkich (a więc np. wzrost ciśnienia tętniczego lub skurcz oskrzeli) czy wieloraki wpływ na układ immunologiczny – m.in. na uwolnienie mediatorów zapalnych z komórek układu odpornościowego o nazwie bazofile.

Gdyby preparaty wapnia przyjmowane doustnie rzeczywiście miały jakieś bezpośrednie działanie, powinniśmy raczej dostać drgawek, kolek, udaru mózgu (z powodu nadciśnienia tętniczego) i spuchnąć od stóp do głów z powodu degranulacji bazofilów. Tak się nie dzieje na skutek sprawnych mechanizmów regulujących poziom wapnia w organizmie. Mało tego, istnieją dowody, że w leczeniu ciężkich zakażeń i sepsy pomaga działanie przeciwne: skuteczność mogą przejawiać blokery kanału wapniowego, hamujące destrukcyjny wpływ mechanizmów immunologicznych modulowanych przez jony wapnia.

Śledztwo, kto pierwszy zastosował preparaty wapnia w chorobach uczuleniowych i infekcyjnych, nie przyniosło rezultatów. Twierdzenia o skuteczności w takich przypadkach zawarte są w opisach preparatów farmaceutycznych „od zawsze”. Powiela to oczywiście internet. „Wapno” na trwałe weszło do tzw. domowej medycyny – stosuje się je w leczeniu przeziębień, bąbli na skórze, ukąszeń przez komary bądź osy itd. Na koniec pozostaje odnieść się do twierdzenia wielu osób o skuteczności preparatów wapnia w ich własnych doświadczeniach: ustąpieniu zmian alergicznych, wyleczeniu z infekcji, poprawy samopoczucia. Jak wiadomo, w naszym doświadczeniu mogą występować błędy poznawcze. W przypadku preparatów wapnia jest to najczęściej działanie pozorne (objawy ustąpiłyby i bez podania specyfików), obarczone błędem selektywnej percepcji: pamiętamy o poprawie po zażyciu preparatu wapnia, lecz zapominamy, kiedy stało się tak i bez jego udziału lub objawy trwały mimo stosowania preparatu. Poprawę samopoczucia można też wyjaśnić efektem placebo: odczuwanie objawów chorobowych ma zawsze charakter subiektywny.

***

Więcej o mitach medycznych można przeczytać w książce Ewy Krawczyk, Januarego Weinera 3., Jacka Belowskiego, „Nie daj się wkręcać szarlatanom. Posłuchaj, co o zdrowiu mówi nauka!”, Pascal, 2019.

01.12.2019 Numer 12/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną