Zdrowie

Jak wykryć stwardnienie rozsiane?

Numer 2/2019
Naukowcy wpadli na trop pewnej molekuły, która może być biomarkerem tej choroby układu nerwowego.

Jest to akroleina, związek uważany za produkt odpadowy metabolizmu i gromadzący się u ludzi cierpiących na schorzenia neurologiczne, m.in. u parkinsoników i osób ze stwardnieniem rozsianym (SM). Uważa się, że akroleina prowadzi do uszkodzenia komórek, a ściślej mówiąc, zawartych w nich lipidów chroniących neurony przed procesami utleniania.

Ostatnio naukowcy z Purdue University oraz Indiana University School of Medicine opracowali testy wskazujące na stężenie tej substancji we krwi i w moczu (sprawdzano je na zwierzętach i z udziałem ludzi). Poziom akroleiny był pozytywnie skorelowany z nasileniem objawów SM. U osób cierpiących na stwardnienie dochodzi do uszkodzenia osłonek włókien nerwowych i zaburzenia przewodzenia sygnałów. W Polsce mamy ok. 40 tys. takich chorych. Główny pomysłodawca badań, prof. Riyi Shi, nie twierdzi jednak, że niski poziom akroleiny wyklucza wystąpienie choroby. Teraz pora na duże analizy potwierdzające, czy substancja ta może być markerem stopnia zaawansowania choroby i skuteczności podejmowanych terapii.

01.02.2019 Numer 2/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną