Zdrowie

Już lepiej się zestarzeć

Numer 2/2018
Ale najlepiej zrobić to powoli.
Lightspring/Shutterstock

W miarę jak się starzejemy, nasze komórki stają się coraz bardziej ospałe i zaczynają spowalniać zachodzące w nich procesy. Jednak niektóre wyłamują się z tego stereotypu i przyśpieszają. Według prof. Joanny Masel oraz dr. Paula Nelsona z University of Arizona może to prowadzić do powstawania komórek nowotworowych, nawet jeśli nie wywołują one objawów choroby. Aby zachować wieczną młodość, należałoby pozbyć się ospałych komórek, lecz to spowoduje rozwój komórek rakowych. Albo więc starzenie, albo nowotwory, albo i jedno, i drugie. Praca na ten temat ukazała się w grudniowym wydaniu „PNAS”.

Na ową huśtawkę funkcjonowania wielokomórkowych organizmów zwróciły uwagę również Elizabeth Blackburn oraz Carol Greider, laureatki Nagrody Nobla w 2009 r. za odkrycie ochronnego dla komórek działania telomerów, będących zakończeniami chromosomów. Z wiekiem telomery stają się coraz krótsze, a komórki coraz gorzej opierają się różnym chorobom. Prowadząc badania na grupie osób podlegających długotrwałemu stresowi, Blackburn i Greider zauważyły, że proces starzenia się można jednak spowolnić, gdy stresujące rzeczy zacznie się traktować jak wyzwanie do pokonania. Telomery skracają się wówczas wolniej. To samo zjawisko zaobserwowano u osób uprawiających medytację czy ćwiczenia fizyczne. Czy skracanie się telomerów jest w ogóle do powstrzymania? Przeczy temu wspomniane powyżej opracowanie, w którym starzenie się po raz pierwszy ujęto w postać matematycznej funkcji. Można spowolnić ten proces, ale nie da się go zatrzymać – twierdzi prof. Masel.

01.02.2018 Numer 2/2018

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną