Zdrowie

Udar mózgu chorobą ludzi starych?

Numer 1/2018
Udar mózgu zwano kiedyś apopleksją. Udar mózgu zwano kiedyś apopleksją. Victor Josan / Shutterstock

Rozwija się wskutek pęknięcia naczynia krwionośnego lub jego zablokowania (zakrzep, zator). Do najczęstszych objawów należą: jednostronne osłabienie/drętwienie kończyn, kłujący ból głowy oraz zaburzenia mowy, widzenia i równowagi. WHO szacuje, że na świecie co 2 s ktoś doświadcza udaru, a rocznie umiera z tej przyczyny 5,8 mln osób. Niewątpliwie większość przypadków dotyczy ludzi starszych. Osobom młodszym coś takiego także może się przytrafić. Bywa, że udar rozwija się u małych dzieci (na szczęście bardzo rzadko) czy nawet u noworodków. W przypadku życia płodowego skrzep niekiedy powstaje w łożysku i trafia do krwiobiegu dziecka, ostatecznie docierając do mózgu. Z kolei podczas porodu niebezpiecznym czynnikiem są spore siły działające na główkę noworodka, bo ucisk na naczynia krwionośne sprzyja powstawaniu skrzepów. Na dodatek noworodek ma dwukrotnie więcej czerwonych krwinek w porównaniu z osobą dorosłą, a także doświadcza odwodnienia, co też ma znaczenie przy formowaniu się skrzepów. Objawy tuż po porodzie nie są wyraźne. Problemy mogą pojawić się na późniejszych etapach życia. Około 15% takich dzieci ma osłabioną motorykę jednej strony ciała.

Do mitów należy przekonanie, że spożywanie niewielkich ilości alkoholu (12 g czystego etanolu/dzień, co odpowiada np. 300 ml piwa o mocy 5% lub 120 ml wina o mocy 12%) lub umiarkowanej (ok. 24 g/dzień) zmniejsza ryzyko udaru. Jak wynika z opublikowanych w 2016 r. w „BMC Medicine” analiz 25 badań, przeprowadzonych przez naukowców z Karolinska Institutet w Sztokholmie oraz University of Cambridge, alkohol może wprawdzie obniżać ryzyko udaru niedokrwiennego (wywołanego zablokowaniem tętnicy doprowadzającej krew do mózgu), ale u osób często go spożywających zwiększa ryzyko krwotoku śródmózgowego i podpajęczynówkowego. Wszystko przez to, że powoduje wzrost ciśnienia tętniczego i krzepliwości krwi.

Udar możemy rozpoznać sami, ponieważ objawy są bardzo charakterystyczne. Osoba z udarem ma kłopot z uśmiechnięciem się, wypowiedzeniem bardzo prostych zdań i uniesieniem kończyn. Nie należy zwlekać i liczyć, że jakoś to będzie, że da się rozmasować np. rękę z niedowładem. Trzeba jak najszybciej wezwać pogotowie. Jeśli ktoś bliski (rodzice, dziadkowie, rodzeństwo) doznał udaru, prawdopodobieństwo wystąpienia u kogoś podobnych problemów staje się większe. Co ciekawe, otyłość to czynnik ryzyka w udarze (obniżenie wagi uznaje się za działanie prewencyjne), ale wiele danych wskazuje na to, że rokowanie, jeśli chodzi o przeżycie, jest lepsze u osób otyłych.

dr n. biol. Olga Orzyłowska-Śliwińska

01.01.2018 Numer 1/2018

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną