Zdrowie

Zdrowie od róży

Shutterstock
Róża pomarszczona może być wykorzystywana do miejscowego gojenia ran, a nawet w prewencji chorób nowotworowych – wykazały badania zespołu dr Magdaleny Grajzer z z Katedry i Zakładu Bromatologii i Dietetyki Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Rosa rugosa to znana odmiana, ale bardzo słabo przebadana. Dotychczas skupiano się tylko na składach jej kwasów tłuszczowych, nie przyjrzano się jednak pozostałym bioaktywnym składnikom tej rośliny – mówi dr Grajzer. – Zbadaliśmy jego skład w porównaniu do oleju wytłaczanego na zimno z nasion dzikiej róży (R.canina), który jest dostępny na rynku komercyjnym. Porównywaliśmy je w badaniach in vitro na różnych liniach komórkowych. Stwierdziliśmy, że olej z nasion R. rugosa ma niezwykłą kombinację związków bioaktywnych, które dają stosunkowo silny efekt ochronny przed stresem oksydacyjnym, a także mogą hamować naciekanie i tworzenie przerzutów nowotworowych. Wykazaliśmy również, że emulsje z nasion R.rugosa mogą przyspieszyć regenerację ran w 4-5 dniu gojenia się, gdy zaczyna się już faza proliferacji komórkowej. Potencjał bioaktywny oleju z nasion R.rugosa przewyższał ten wykazany dla dostępnego na rynku tłoczonego na zimno oleju z nasion R. canina. Te obiecujące wyniki dają podstawy do skoncentrowania się w przyszłych badaniach na jego miejscowym zastosowaniu w leczeniu ran i doustnym stosowaniu w prewencji nowotworów.

W badaniach zastosowano metodę ekstrakcji oleju nadkrytycznym dwutlenkiem węgla. Pozwala ona na pozyskanie czystszych produktów bez wywierania negatywnego wpływu na środowisko. Dwutlenek węgla osiąga stan nadkrytyczny (stan, w którym warunki temperatury i ciśnienia przekroczyły punkt krytyczny, co powoduje zmianę właściwości fizycznych) w odpowiednio niskich temperaturach (ok. 31 °C), co pozwala na zmniejszenie strat cennych składników. Proces ekstrakcji przeprowadzany jest w specjalistycznej aparaturze wysokociśnieniowej bez dostępu powietrza, co dodatkowo chroni przed utlenianiem. Użycie dwutlenku węgla, który jest surowcem tanim, niepalnym i nietoksycznym, gwarantuje czystość ekstraktu oraz eliminuje potrzebę używania niebezpiecznych chemikaliów czy rozpuszczalników.

– Metoda nie jest nowatorska, ale wysoko cenioną za właściwości proekologiczne – tłumaczy dr Grajzer. – Surowiec, który tłoczyliśmy jest dosyć trudny do obróbki. To są małe, twarde nasionka, w przypadku których przy tłoczeniu na zimno może dojść do utlenienia i utraty cennych składników. Podczas ekstrakcji nadkrytycznym dwutlenkiem węgla ziarenka są delikatniej traktowane w niskiej temperaturze. Taki olej ma bogatszy skład, ma więcej ciekawych składników i nie dochodzi przy tym do utleniania nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Część badań biologicznych – tych w aspekcie aktywności biologicznej polegających na hodowli komórek – przeprowadzono w Katedrze i Zakładzie Podstaw Nauk Medycznych. Nie do przecenienia była również współpraca z Instytutem Syntez Chemicznych, który bardzo dobre półprzemysłowe instalacje, niezbędne, aby uzyskać produkt końcowy.

Wyniki zostały opublikowane w „Food Chemistry”.

____________________________________________

źródło: Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Czytaj także

Reklama
Reklama